Najnowsze komentarze
DominikNC i Marcin Jan - wielkie d...
Marcin Jan do: archipelag psów
siema, coś z innej mańki, katowic...
DominikNC do: archipelag psów
Zawsze to miło przeczytać relacje ...
captch a właściwie recaptcha uruch...
komentatorek do: archipelag psów
To jest test
Więcej komentarzy
Ulubieni blogerzy
<brak ulubionych blogerów>
Moje miejsca
<brak wpisów>

18.12.2014 20:12

Kawasaki Z1000 koszty opinia ocena eksploatacja

podsumowanie kosztów pierwszego sezonu.

      Zet Tysiąc. Motocykl legitymujący się 137 końmi mechanicznymi, 110 niutkami momentu i masą koło 220 kilogramów. W sumie to motocykl moich marzeń. Czarny jak noc czyli taki jaki miał byc.

     Mój tysiąc to przedstawiciel produkowanej od ponad 40 lat serii Z, która odcisnęła swoje piętno w historii motocyklizmu. W latach siedemdziesiątych Z1 900 Superfour i Z1000, a także sześciocylindrowy Z1300 były najszybszymi i najmocniejszymi seryjnie produkowanymi motocyklami na świecie. W Z1000 z tamtego okresu po raz pierwszy zastosowano w masowej produkcji łańcuchy Oring do napędzania tylnego koła. W 2004 roku nowy model Z1000 inicjuje nową kategorię motocykla. Jego kształty wyznaczają nowy kierunek, wcześniej jedynie zarysowany przez Triumpha Street Triple. W masowej świadomosci powstaje gatunek o nazwie Streetfighter. Do mojego akurat modelu trafia nowy specjalnie skonstruowany silnik o wzmocnionej reakcji na gaz w dolnym zakresie obrotów i nieco zmodyfikowana skrzynia z supersporta Kawasaki ZX10R.

    Wpis ten podzielę na dwie części. W pierwszej podsumuje koszty doposażania motocykla w  dodatki, które uznałem za konieczne a w drugiej opiszę koszty serwisu i paliwa. Doliczyć także trzeba  koszty dodatkowe zakupu takie jak : rejestracja 250zł, ubezpieczenie OC 170zł, oraz podatek 640zł a także abonament parkingowy 720zł na rok i pokrowiec Oxforda za 60zł.

    Częśc pierwsza: akcesoria

     - wyświetlacz biegów Gi Pro - 500zł

     - klamki łamane Puig - 500 zł

     - przewody w oplocie + płyn Motul RBF 660 - 300 zł

     - crashpady Puig Pro Oval - 300 zł

     - grzane manetki Oxford - 250 zł

     - plastikowy zadupek w miejscu siedzenia pasażera - 500 zł

       suma : 2 350 zł.

 

     Częśc druga : eksploatacja motocykla

     - drugi serwis, przy 6000 km - 480 zł

     - trzeci serwis, przy 12000 km -1100 zł

     - dwie opony Michelin z montażem i wyważeniem - 1100 zł

     - przejechałem 12 tyś km, przy średnim spalaniu 8L/100km to daje około - 4800 zł

     - jeszcze smary i kosmetyki, powiedzmy - 200 zł

       suma : 7680 zł.

      Ps. koszty serwisu mogły by byc nieco  niższe, ale zmieniłem olej na full syntetyk Motul 7100 i nie stosuje żadnych zamienników przeglądy wykonując w ASO zgodnie z zaleceniami producenta.

      Czyli w sumie rok latania Zetem pochłonął dziesięć tysięcy złotych.

      Taki jest koszt pierwszego roku eksploatacji mojego litrowego motocykla. Dużo? Mało? To zależy, z jakiej perspektywy się patrzy. Motocykl kupiłem z przebiegiem 2 400km był po  pierwszym przeglądzie. Nie wygenerował, żadnych niespodziewanych kosztów.

     Co do eksploatacji takiej pojemności jest dużo lepiej niż przypuszczałem. Legendarne pożeranie opon, sprzęgieł i napędów jest nieco przesadzone, chociaż oczywiście intensywniejsze niż w sześcsetkach. Tylna opona - konkretnie Michelin Pilot Road 4 wytrzymała prawie 10 tysięcy przebiegu. Przód powinien wytrzymac spokojnie dwa tyły. Żadnych na razie problemów ze sprzęgłem, ani z inną mechaniką czy elektryką, nie przepaliła się nawet jedna  żarówka.  Napęd jest naciągnięty dopiero w 1/4. Przy obecnym przebiegu 14 300km motocykl jeżdzi, pachnie i wygląda jak nowy. Czyli jest nieżle. Myślę, że oszczędzając teraz na serwisie przesunąłbym tylko koszta na dalszy przebieg.

     Przyszły sezon szykuje mi się już dużo taniej. Chciałbym zrobic myślę gdzieś do 10 000km, więc będę musiał się stawic tylko na jeden przegląd ten mniejszy przy 18 000km. Kosztuje teraz 480 zł. Czeka też mnie zakup nowej opony na tył za prawie 600zł. Przy obecnych cenach paliwa wydam na nie w przyszłym roku około 3500 zł. Jak się zachowa napęd w dalszej wędrówce po podziałce na wachaczu? Tego nie wiem. Jeżeli padnie no to dojdzie do wydatków złoty, podwójnie wzmacniany DID i żebatki Sunstar's za 1 200zł.

     Pewnie zastanawiacie się czy nie obawiałem się kupic prawie nowego Kawasaki wiedząc jaką opinią w naszym kraju obarczone są te motocykle. Nie obawiałem się głównie dlatego, że miałem wcześniej małego Zeta który przez 10 tyś kilometrów sprawował się idealnie a miał  już 9 lat. Mam nadzieje, że tysiąc zachowa sie tak samo i będę miał argumenty do powalczenia z tą uważam krzywdzącą opinią.

     Tak wyglądały koszty pierwszego sezonu na litrowym motocyklu. Niczego nie zataiłem ani nie wyolbżymiłem - powiedziałem jak jest.

     Pozdrawiam i życzę udanych zakupów w tym i przyszłym roku ;)

Komentarze : 3
2016-01-03 18:57:39 left 4 dead

koszty przeglądów wg. ogólnopolskiego cennika ASO.
łańcucha jeszcze nie zmieniłem to dokładnie nie wiem, ile wyjdzie (teraz mam 24tyś km i nadal śmiga pierwszy napęd ) - mam nawet kalkulacje na jakiś za 350 zł więc zobaczymy
pozdro

2016-01-03 18:41:17 Skulek

Siema mi w Z1000SX napęd skonczył się przy 14,5 tys a naciąg był w 3/4 ale łańcuch wyciągnął się w jednym miejscu ...

Miałem Z1000SX od przebiegu 1tys km ... trzymałem do 15 tys. i powiem Ci że nie wiem dlaczego te serwisy tak drogo Cię wynosiły ....

Na pewno wymieniałem olej co 6tys. km i przy przeglącie na 6tys. (+mój olej i filtr) zapłaciłem 150 zł :)
Po 12 tys. (mój olej i filtr) zapłaciłem 450 zł reszta ASO.

Olej Motul 300V + Filterek = 230 zł


PS Cena napędu tez mocno przesadzona - kumpel teraz kupowa złotego DID'a (wzmocniony ale nie ZVMX) + zębatki = 450 zł

Ja do ZX10R (2012r.) = za komplet dałem 540 zł (ZVMX + zębatki sunstar's) tak więc kolego zmień dostawcę cześci bo trochę wali Cię w trąbę :)

Powodzenia,

2015-01-01 19:32:20 EasyXJRider

14300km... Sezon, mocno niepełny. Aż boję się podliczać moje koszty, a jak pomyślę o kosztach restauracji...

Papa na dobre i do siego.

  • Dodaj komentarz