Najnowsze komentarze
Panowie czyli na pierwsze moto ktm...
j-n-k: zdecydowanie polecam osobis...
Marcin Motormania właśnie się ukaz...
jazda-na-kuli do zdjęcia: -
Ja mam 178 i było ok
Więcej komentarzy
Ulubieni blogerzy
<brak ulubionych blogerów>
Moje miejsca
<brak wpisów>

08.01.2016 18:32

Kawasaki Z 1000 koszty wydatki i podsumowania - drugi rok na tysiącu

kontynuacja kosztorysu rozpoczętego w grudniu 2014 a który mam nadzieję, że powtórzę również za rok

     W zeszłym roku po pełnym sezonie podjąłem się opisu kosztów poniesionych na nowej dla mnie pojemności. Ponieważ motocykl, który nabyłem miał na liczniku jedynie 2400km, można więc zaryzykowac twierdzenie, że był mechanicznie nowy. Starałem się wtedy przypomniec dokładnie wszystkie szczegóły aby wpis '' zi łan tałzent '' wiernie odzwierciedlał rzeczywistośc. Sam bowiem, przed zakupem pierwszego tysiąca poszukiwałem właśnie takich informacji. Podzieliłem wtedy wpis na dwie kategorie - koszty doposażenia w akcesoria i koszty samej eksploatacji. Pierwszy koszt wyniósł 2350 zł a drugi 7680 zł. W sumie nie było mi do śmiechu bo wyszło razem 10030zł

     Teraz jestem po drugim pełnym sezonie rozpoczętym w pierwszych dniach marca a zakończonym  w sylwestra. Czas więc na kolejne podsumowanie.

     Na początek brawa dla chińskiego akumulatora Yuasa ytx9-bs. Akum wg daty produkcji ma obecnie pięc lat a Kawa stoi cały sezon pod gołym niebem, często w minusowych temperaturach. Do tego mocno używam grzanych manet, które pobierają sporo energii. Mimo tego motocykl zawsze ochoczo i radośnie odpalał na sam widok kluczyków.

    Ale do rzeczy.

    Tak jak rok temu częśc pierwsza kosztorysu - akcesoria :

     - sportowy układ wydechowy Ixil Sx 1  - 2100  zł

     - stelaż pod płytę    Givi Monokey          - 500    zł

     - siedzenie imitacja węża, używka         - 190   zł

        czyli  w sumie     - 2790  zł

    Częśc druga - koszty eksploatacji :

     - opona tylna Michelin Pilot Road 4        - 550   zł

     - przegląd przy 18000km w ASO            - 480   zł

     - przejechałem 10tyś km  a pali 8litrów  - 3360 zł

     - parking, kosmetyki, smary i pokrowiec - 1000zł

     - ubezpieczenie pojazdu OC i NW           - 170zł

        czyli  w sumie      - 5560zł

       Razem 8350 pln-ów. Mniej o około dwa tysiące niż po pierwszym sezonie.

       Powiem Wam, że na bieżąco się tego tak nie liczy, ale te dwa lata śmigania wyniosły mnie 18380zł plus cena zakupu motocykla. Niezbyt ciekawie to wygląda..mogłem za to kupić E36 w gazie i driftować teraz na śniegu pod Tesco.

       Wracając do tematu drugi sezon wyszedł taniej, mimo sporego kosztu związanego z wymianą układu wydechowego. Stało się tak po pierwsze dlatego, że zrobiłem o dwa tysiące kilometrów mniej i wypadł mi tylko jeden przegląd motocykla. Po drugie PB98 na której jeżdżę znacznie potaniała. I co najważniejsze zmienił się nieco mój styl jazdy na motocyklu. Jakoś tak samoistnie przestałem zapierdalac jabym chciał wyprzedzic wszystkich i wszystko na drodze - a to spowodowało, że napęd wytrzymał cały sezon a przednia opona przetrwała dwie tylne, co rzadko się zdaża. Do tego zrezygnowałem z zakupu amora skrętu - jakoś w tym roku nie odczuwałem jego braku. Przerażające shimmy ustały.

       Posumowując - nie jest tanio. Zobaczymy jak wypadnie przyszły rok - na sto procent czeka mnie wymiana napędu, obu opon i duży serwis na wiosnę oraz pierwsze badania techniczne.

      Co do akcesoriów i usprawnień to myślę jeszcze trochę o założeniu Power Commandera 5 w komplecie z filtrem K&N a także o zmianie rozmiaru zębatek przy okazji wymiany napędu...uwielbiam mocny dół i środek, a 110Nm momentu obrotowego w zestwieniu z takimi zmianami powinno stworzyc na prawdę mocnego zawodnika.

     Na sam koniec parę słów o samym motocyklu. Na liczniku widnieje 24000km a Kawasaki jak do tej pory nie przysporzyło niespodziewanych kłopotów. Nie spaliła się żadna żarówka nie padł żaden bezpiecznik. Ten motor ma ciężej niż niejeden garażowiec - wiele razy odpalałem go w minusowych temperaturach i jest bezpośrednio narażony na działanie warunków atmosferycznych. Często stoi cały przemoczony deszczem lub pokryty rosą. Mimo tego śruby nie są przyśniedziałe a plastiki wypłowiałe. Przy odkręcaniu do odcinki z rury nie wydobywają się jeszcze żadne dymy a olej tuż przed wymianą jest jeszcze lekko bursztynowy.

    Słowem Kawasaki na razie cieżko pracuje na dobra opinię. Co będzie dalej - zobaczymy. O ile nie zmienię motocykla ( a takie plany już były ) za rok powstanie kolejne podsumowanie, mam nadzieję, że w równie wesołym i beztroskim tonie.

    Lewa!

Komentarze : 7
2016-02-19 14:45:51 bandziorro

Mi wychodzi średnio ok 12tyś PLN rocznie

2016-01-22 12:25:53 multistrada

Panowie (bo Pań tutaj dziś nie widzę) po co zamęcać spokój duszy kosztami naszego hobby? Wiadomo, że jest drogo i tyle )-:

2016-01-22 08:45:26 left 4 dead

jarod84 w sumie kupowałem buty i kurtkę więc następna kasa rzeczywiście poszła :) jak chce się porządnie jeździć na sprawnym sprzęcie i w trwałych rzeczach to niestety idzie na to fortuna :(

2016-01-21 11:02:10 Jarod84

a ciuchów nie kupowałeś żadnych? Jak dla mnie to jest również koszt związany z maszyną

2016-01-19 20:57:11 left 4 dead

no cóż tak to jest. gdyby nc700x miała te sto koni ...

2016-01-17 15:00:36 Marcin Jan

@DominikiNC
no wiesz trudno żeby skuter palił więcej ;)
A tak serio fakt necki są oszczędne ale też koni mają o setkę mniej niż left4deadowy zet.

@left4dead
U mnie budżet wyniósł ciut więcej niż u Ciebie. Zrobiłem 12000 km, ale większość kosztów była wygenerowane poprzez doposażenia motocykla i motocyklisty. Doszły koszty spania w hotelach czy to w Czechach czy to na Słowacji.
Przyszły rok zapowiada się oszczędniejszy bo jak na razie nie widzę potrzeby dokupywania niczego do moto jak i dla mnie . Opona tylna powinna wytrzymać do końca przyszłego sezonu (mam PR3 więc w sumie 20 tys km powinny zrobić), napęd też, olej na przyszły sezon kupiłem jeszcze jesienią.
Koszt jaki ekstra powstanie to przegląd po 24 000 km, zamierzam go zrobić w ASO.
Generalnie tanio nie jest :)

2016-01-16 09:46:26 DominikNC

Dla porównania pochwalę się kosztami Hondy NC700. W ostatnim roku motocykl przejechał 9300km, więc pierwszym kosztem jest paliwo. Średnie zużycie 3,5 l/100km, w sumie 325 litrów benzyny. Po 5 zł/ litr to daje ok. 1600 zł. Do tego przegląd rejestracyjny i ubezpieczenie 167 zł, wymiana napędu 730 zł (po 25 tys. km), przegląd OT (po 30tys. km) w ASO za 403 zł i uchwyt kamery za 55 zł. Razem eksploatacja 2990zł. Honda ma trzy lata, więc należy doliczyć do eksploatacji jeszcze amortyzację (ok. 4 tys zł) i mamy całościowy koszt tej zabawki. Pozdrawiam!

  • Dodaj komentarz