Najnowsze komentarze
To cud, że jeszcze jeździmy. Z wi...
DominikNC i Marcin Jan - wielkie d...
Marcin Jan do: archipelag psów
siema, coś z innej mańki, katowic...
DominikNC do: archipelag psów
Zawsze to miło przeczytać relacje ...
captch a właściwie recaptcha uruch...
Więcej komentarzy
Ulubieni blogerzy
<brak ulubionych blogerów>
Moje miejsca
<brak wpisów>

23.03.2016 20:33

Targi motocykoowe Brno - ostatnie targi

    Na targach w czeskim Bnie można było spędzic bez nudy cały dzień. Mam wrażenie, że atrakcji bylo więcej niż dwa lata temu, kiedy byliśmy tam po raz ostatni. Z tą różnicą, że wtedy byliśmy w niedzielę i oblężenie było na zupełnie znośnym poziomie - natomiast w tym roku, w sobotę tyle się tłumów nazjeżdżało, że aż zacząłem mamrotac pod nosem jak stary dziad że to są na pewno moje ostatnie targi. Potem oczywiście mi przeszło, jak zawsze.

    Tak więc we wspomnianym Brnie ( do którego szybciej dojadę autem niż do Wawy ) znowu w tym roku pojawiła się słynna Kula Śmieci i dwa duże pokazy Stuntu - o 12-tej i 16-tej, odbyła się też a'la Ghymkhana na parkingu na zewnątrz. Spora stefa małej gastonomi otaczała kulistą halę wystawienniczą a obok rozgościły się stanowiska Yamahy, Hondy i Aprilli gdzie na rozległym placu jeżdżono na testowych skuterach. Z drugiej strony pawilonu Yamaha organizowała jazdy testowe na dużych motocyklach i co chwilę jakaś grupa wyjeżdżała na miasto. W hali pokazowej były także przejażdżki na motocyklach elektrycznych -  również takich dla dzieci. Wszędzie, wszędzie ludzi dosłownie multum.

 

    Naogladałem się więc sprzętów starszych i nowszych i powiem tak - najbadziej spodobał mi się nowy Super Duke GT 1250, Duki 690, poliftingowa Multistada i nie najnowsze już S1000XR a zwłaszcza jego grubaśna i szeroka kierownica. Super był też nowy Tiumph Street Twin - duży retro klasyk o sporym momencie obrotowym. No i BMW RnineT w nowych malowaniach - przepiękny tak samo jak potężna Yamaha V Max ...niesamowita. No i jak zwykle Sportstery  .. nie wiem co jest w tych Sportsterach że aż tak mi się podobają - gdyby 883R miał silnik z 1200 przy tej samej cenie to...

     A nowa dziesiona wygląda w zasadzie jak stara - wizualnie różni się ledowymi kierunkami i czerwonym tłoczkiem Showy przy przednim kole.

    Co do moich rozczarowań no to niewątpliwie MT10 - nie wiem jak jeżdzi, ale wizualnie zaprezentowała się nienajlepiej. Tak jak Apillia Caponord  gdzie plastiki i wykończenia na kokpicie wyglądały wręcz jak wyrób dwulatka z fabryki w Bangladeszu. Nie spodobał nam się także nowy Moto Guzzi V9 jakiś taki dziwny był i V7 wyglądał przy nim dużo lepiej. Ale to już tylko moja opinia.

    Jesli chodzi o przybyłą publicznośc to przy stoisku Kawasaki można było poczuc się jak na syryjsko-turckiej granicy po rosyjskich nalotach. Do nowego ZX10R i H2 trzeba było dreptac ramię w ramię dystans pięciu  minut. Podobnie sprawa wyglądała z Africą Twin do której ustawiła się kolejka długa na dziesięc metrów. No po prostu szaleństwo z tym, że na szczęście Czesi nie pchali się jeden przez drugiego tylko spokojnie zwiedzali przesuwając się do przodu w żółwim tempie - zaiste spokojny to naród.

    No a jak wiecie tydzień póżniej były Wrocław Motocycle Show gdzie kolega mój wystawiał moto w konkursie customów. Oddałem swój głos ale Honda Goldwing z 79'go czyli z czasów kiedy miała byc jeszcze nakedem nie wygrała. Nie wdrapała się na żaden stopień pudła.  W sumie to nie wiem nawet kto wygrał, bo po zajefajnej imprezie wieczornej w knajpie na starym mieście i odespaniu jako takim na hotelu wyjechaliśmy w niedzielę rano do domów.

    Będąc na WMS odwiedziłem też strefę motovlogerów na chwilkę. Trudno mi oceniac całe targi i ich przebieg bo byłem tam zaledwie na chwilkę, ale strefa podobała mi się najbadziej i uważam, że był to zajebisty pomysł. Na mnie może nie robiło to aż tak gigantycznego wrażenia bo nie mam już piętnastu lat, ale widziałem że zjechało się mnóstwo gimbów zobaczyc swoich idoli z ekanu komputera i niektórzy to aż bali się podejśc i kążyli koło stefy jak satelity wokół matki ziemi. Ja chętnie zostałbym jeszcze i dłużej pogadał z chłopakami, ale widziałem kątem oka jak moja ekipa drepcze w miejscu i nerwowo się rozgląda - chcieli już jechać na miasto coś zjeśc i nie potafili tego ukryć.

    Natomiast na drugi dzień miałem zwyczajowego kaca czyli od rana odbijało mi się Tequillą i Wyborową na co pomocny okazał się jedynie mały Desperados więc na targi już nie dotarłem. Taka to historia.

    Na koniec powiem jeszcze, że zarówno w Brnie jak i Wrocławiu pierwszy raz siedziałem na Multistradzie...ten motocykl jest jakby skrojony dla mnie. Przynajmniej pod kątem pozycji i ergonomii. Siedzę dosyc blisko kokpitu w kozackiej pozycji a stopy dosyc pewnie opierają się na podłożu. Ale jeśli chodzi o kwestie techniczne to martwi mnie nieco ogrom elektroniki zaprzęgnięty do obsługi tego motocykla. Gdyby to była japońska elektronika może martwiłbym się mniej..chociaż zaraz.. wtryski do silnikow Testastretta dostarcza przecież firma Mitsubishi ;)

     dzięki za przeczytanie i sorki za słabą jakość tekstu - nie za bardzo chciało mi się go pisać, zrobiłem to na szybko i niechlujnie. Stało się tak z powodu zalewu materiałów dotyczących WMS w sieci, których mam już po prostu przesyt, niechętnie więc dodaje coś od siebie. No ale jak już wcześniej zareklamowałem konkurs to wypadało podać wynik naszych starań :) 

Komentarze : 2
2016-03-26 11:07:00 erjot

Z niecierpliwością oczekiwałem na premierę MT10 z myślą iż może to być następca mojej ZX10, coś czego szukam, wygodniejsza alternatywa z charakterem. Niestety to co zobaczyłem nie mogę określić inaczej jak paskudny cudaczny tranformers. Wiem gusta są różne, dla mnie czar prysł, nie mógłbym patrzeć na to co stoi w garażu.

2016-03-26 09:39:39 left 4 dead

nikt mnie nie poprawił :) do Irona 2016 można dołożyć fabryczny kit powiększający pojemność do 1200 i kosztujący około 6000zł. można też pokombinować z podnóżkami żeby tak szybko nie tarły o asfalt...kurde dowiedziałem się tego przed chwilą i już żałuję...

  • Dodaj komentarz