Najnowsze komentarze
strażowy do: kamieniołom
...czyli szlifujesz technikę poza ...
strażowy do: w piaskownicy
...zbierasz kolejne doświadczenia ...
strażowy do: w trudnym terenie
...taki wpis totalnie mnie nie dzi...
strażowy do: algierski luty
mając motocykl dualowy czyli taki ...
strażowy do: nowy sezon za pasem
proszę o usunięcie wpisu z 15.20 ,...
Więcej komentarzy
Ulubieni blogerzy
<brak ulubionych blogerów>
Moje miejsca
<brak wpisów>

07.09.2021 18:43

oponka na rumunię

 

     Plan się powiódł i trasa wypaliła. Ruszyłem w piątek po pracy na nocleg u rodziny w okolicach Opoczna a rano pojechałem przez Grójec do Drohiczyna, Siemiatycz oraz na Grabarkę Świętą Górę Prawosławia i słynny Las Krzyży. Pogoda była bezchmurna acz chłodna - dobrze że miałem zimowe rękawice i kalesony w kufrze.

     Z Grabarki poleciałem na południe,  na obwodnicę Lublina, gdzie kolega od opon dostarczył mi używane Rally STR z innej Tenerki za 350 zł komplet. Nie powiem, gumy bardzo grube i jeszcze polatają. Byly owinięte streczem a ja położyłem je na siedzeniu pasażera, oparłem o kufer i związałem linkami. Trzymało to świetnie, ale wyglądało kosmicznie i gdziekolwiek się zatrzymywałem wywoływałem niezłą sensację, zwłaszcza że motor pokryty cały żółtym błotem z kamieniołomu.

      Z Lublina pocisłem do Opoczna, a rano spowrotem na Śląsk przez Kamieńsk i Kleszczów gdzie jest punkt widokowy kopalni Bełchatów  - na największą dziurę w Europie. Bardzo fajne okolice.

      No i tak, dziś zawiozłem Yamasaki z pomocą Agi do salonu na wymianę. 50 zł drożej niż gdzie indziej, ale mam blisko, przechowają mi moto przez noc i prawdopodobnie założą ciężarki na szprychy a nie te obleśne, klejone na felgę.

     Pracownik serwisu spojrzał na nasz motocykl i mówi: widzę, że w terenie byłeś.

     Ja na to: coś tam jeździłem.

     Umyć Ci ją? pyta.

     Nie, dzięki ...tak wygląda najlepiej  - odpowiadam.

 

     Jutro odbieram maszynę po pracy. Pierwszy raz zakładam używaną oponę, ale cóż - takie dziwne czasy nadeszły.

     No i co - w piątek jedziemy do Petresti u stóp słynnej drogi w górach Fogaraskich. Klepłem właśnie rezerwację w pensjonacie, który inni motocykliści polecali na jakiejś grupie. Rano w sobotę lecimy z ziomkiem na Multistradzie 950 na Transalpine i Transfogaraską. Te dwie drogi to na razie cały nasz plan na Rumunię, ale czasu nie ma za wiele, więc na razie musi wystarczyć. Zobaczymy jakie wrażenie zrobią z poziomu pewnego już doświadczenia w przeróżnych górskich trasach pokonanych na motocyklu. W nidzielę wracamy.

 

    A tak z kronikarskiego obowiązku  - przebieg Tenerki na chwilę obecną wynosi 11 600 kilometrów. 

 

Lewa!

Komentarze : 0
<ten wpis nie był jeszcze komentowany>
  • Dodaj komentarz